Sandomierska 4/5, 39-300 Mielec

kontakt@grupaoto360.pl

Grupa OTO360 ewenementem na rynku medialnym. Palion: po prostu idzie nowe

Wiele redakcji w dzisiejszych czasach (tak, mam tutaj na myśli chociażby oko.press) uważa publikowane przez siebie materiały za „prawdę objawioną”. Treści te nie zarabiają jednak na siebie, stąd też redaktorzy podobnych tworów muszą prosić o wsparcie dla „niezależnych mediów”. My nie musimy – zwraca uwagę Marcin Palion, prezes zarządu OTO360 Sp. z o.o.

Płatne subskrypcje to plaga dzisiejszych czasów. Media mainstreamowe, które przez lata rozpasały się za publiczne pieniądze, chcą dziś – kolokwialnie rzecz ujmując – zarobić, a się nie narobić. Naczelnymi przykładami są „Newsweek” czy „Gazeta Wyborcza”.

Oczekują oni wpłat od swoich czytelników za teksty, które – jak się okazało – nie są tak pożądane, jak się ich autorom wydawało. Stąd też przyrost sybkrybentów rzeczonych tytułów oraz im podobnych jest znikomy. Choć ich wydawcy, rzecz jasna, niechętnie o tym mówią. My, jako Grupa OTO360, jesteśmy bodaj jedynym wydawcą generującym milionowe odsłony miesięcznie, który nigdy nie prosił o wpłaty od Czytelników.

Portale takie jak mPress.pl czy mGol.pl same potrafią na siebie zarobić. A raczej treści, które tam publikujemy są na tyle ciekawe, że serwisy są w stanie bez problemu utrzymać się z wyświetlanych reklam. Tym właśnie różnimy się od „starych wyjadaczy”, jak chociażby Adam Michnik, Tomasz Lis czy „specjaliści od śledztw internetowych” z oko.pressu. Dlatego właśnie stwierdzam, że: po prostu idzie nowe. Na nic zda się już nazywanie nas trollami czy siewcami fake newsów. Przez lata hejtu, który mainstream wylewał na mniejsze, niezależne od wielkich zagranicznych wydawców czy polityków portale, zdążyliśmy się już uodpornić. Hej wy tam, przestańcie żebrać i po prostu stańcie z nami w szranki!

Grupa OTO360:

  • Prawdopodobnie jako pierwszy wydawca mediów informacyjnych na bieżąco informujemy o zmianach kadrowych
  • Nigdy nie pobieraliśmy publicznych środków na swoją działalność
  • Nigdy nie prosiliśmy naszych Czytelników (których co miesiąc mamy od 1,5 mln do 3 mln) o wpłaty
  • Utrzymujemy się wyłącznie z własnej pracy i wpływów reklamowych

WSPÓŁPRACUJEMY MIĘDZY INNYMI Z:

client-image
client-image
client-image
client-image
client-image